Egzaminów z języków obcych po podstawówce i gimnazjum chce Krystyna Szumilas, zajmująca się w gabinecie cieni PO edukacją. < br/>Ten pomysł zgłosiła wczoraj podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, kiedy rozważano raport NIK o warunkach nauczania języków obcych w szkołach publicznych.
Tylko w co siódmej polskiej szkole języki obce są uczone we właściwy sposób - stwierdziła NIK. Największe mankamenty to brak odpowiednio przygotowanych nauczycieli oraz zbyt liczne grupy, w których odbywa się nauka. Na dodatek polskie dzieci później niż w innych krajach Unii, bo dopiero w wieku 10 lat, rozpoczynają obowiązkową naukę języka obcego.
- Przekonaliśmy się, że egzaminy zewnętrzne dobrze sprawdzają jakość pracy szkoły, warto więc pomyśleć o wprowadzeniu takich egzaminów z języków obcych wcześniej niż na maturze - wyjaśnia posłanka Szumilas.
Maria Magdziarz, wicedyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, przypomina, że był już taki pomysł, ale upadł ze względu na ogromne koszty. - Jeśli będzie taka decyzja ministra edukacji i znajdą się pieniądze, to egzaminy przygotujemy, bo to niezły pomysł - mówi. Anna Zawisza z Ministerstwa Edukacji zapewnia, że resort rozważy propozycję posłanki.